czwartek, 26 czerwca 2014

Konkurs!

Hej!
Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie myśl, żeby zorganizować dla Was jakiś przyjemny konkurs z książką, która może być dla Was atrakcyjna. Doszłam do wniosku, iż podaruję któremuś z moich czytelników egzemplarz "Urodzonej o północy". Jacyś chętni? Zasady są proste!

1. Organizatorką konkursu jestem ja, Owocowa, autorka bloga Wyspa Kultury,
2. Nagrodą jest powieść "Urodzona o północy" autorstwa C.C. Hunter, która pochodzi z mojej biblioteczki.
3. Nagrodę wysyłam tylko na terenie Polski.
4. Aby wziąć udział należy zgłosić w komentarzu ku temu chęć, podać e-mail oraz udzielić odpowiedzi na konkursowe zadanie, które zostanie podane niżej.
5. Będzie mi miło jeśli dodacie mojego bloga do obserwowanych, polubicie fanpejdż i zamieścicie na swoim blogu konkursowy banerek (jeżeli bloga posiadacie), jednak nie jest to konieczne.
6. Konkurs trwa od 26.06 do 10.07 2014 roku.
7. Wyniki zamieszczę w przeciągu tygodnia od daty zakończenia konkursu. Na adres wysyłki od zwycięzcy będę czekała przez 5 dni. W przypadku braku odpowiedzi wybiorę innego szczęśliwca. Natomiast, jeśli ktoś od razu wie, iż np. wtedy będzie przebywał na urlopie i nie będzie miał dostępu do internetu, aby podesłać adres, powinien dać mi o tym znać w konkursowym komentarzu.

Zadanie konkursowe
W 10 zdaniach napisz, jakie kryteria powinna spełniać powieść, żeby przypadła Ci do gustu. Krótko mówiąc - co sobie w książkach najbardziej cenicie. A dlaczego 10 zdań? Bo ma być krótko, a interesująco :)

Baner konkursowy










To by było na tyle. Zgłaszajcie się licznie, bo książka przyjemna i może się przydać w wakacyjne dni. Powodzenia!

21 komentarzy:

  1. Skusiłabym się, ale książka właśnie czeka na półce ;) Życzę innym powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam książkę tak samo jak Patrycja, ale trzymam kciuki za innych i zapraszam na konkurs u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgłaszam się. mój e-mail to: toukie@o2.pl 1. Ładny styl pisania - gdzie ładny rozumiem jako przejrzysty, wyważony, urozmaicony; 2. Naturalni bohaterowie - żadna idealizacja i gloryfikacja. Marysuizmowi mówię stanowczo nie; 3. Przemyślana fabuła - opierająca się na zasadzie, że skoro strzelba ma wystrzelić w trzecim akcie to powinna być wspomniana w pierwszym. 4. Autentyczność - bez zbytniego deus ex machina, czyli nagłym zbiegom okoliczności i cudownym uzdrowieniom również mówię stanowcze nie. 5. Realność - nawet w przypadku fantastyki, chciałabym by autor/ka trzymał/a się powszechnych zasad panujących na świecie, jak woda wrze przy 100 stopniach, czy po wiośnie przychodzi lato. 6. Cząstka mnie - to chyba jeden z ważniejszych czynników; ważne, by w bohaterach odnaleźć chociażby malutką cząstkę siebie, coś, co połączy nas z opowiedzianą w książce historią 7. Przystojny buntownik - ej, jestem kobietą. Uwielbiam tych "badassów", zwłaszcza, kiedy pokazują swoje serce z biegiem czasu! 8. Inteligenty bohater prowadzący/główny - nienawidzę, kiedy książka posiada narrację pierwszoosobową prowadzącą przez jakąś zdziecinniałą dziewuchę, której monologi wewnętrzne ciągną się przez kilka rozdziałów. Lubię monologi, ale te inteligentne i wyważone. Ciężko się czyta historię, którą opowiada ktoś, kogo nie trawimy. 9. Brak stereotypowości - czyli niekoniecznie blondynka musi być głupia, a chłopaki ze szkolnej drużyny footballu tępymi osiłkami. Lubię coś nowego, coś przez co pomyślę "wow, tego się nie spodziewałam". No i 10. Niesamowita historia - nieee, nie chodzi mi tylko o fantastykę. Nawet prosta historia może być niesamowita, jeżeli opowiemy ją w szczególny sposób. Czyli te wszystkie punkty, które wymieniłam wcześniej plus coś, z czym nie spotkaliśmy się wcześniej. "Igrzyska Śmierci" zrobiły taką furorę dlatego, że były czymś nowym i choć "Niezgodna" ma niemalże identyczny temat, to i tak nie będzie tym samym. Chodzi mi o to, że potrzebny jest koncept, nowość! I tadaaaam, książka przypada mi do gustu i co jeszcze: jest po prostu idealna!

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Cóż... Lubię, gdy historię opowiada główny bohater. Nie lubię narracji w 3. osobie. Głównie czytam książki przygodowe. Co do samej fabuły- nie znoszę, gdy jest mnóstwo opisów, wolę rozmowy głównej postaci z innymi. Miło by było, gdyby zawierała elementy fantasy. Lub coś romantycznego. Albo coś detektywistycznego- z zagadką w tle! Obrazki? Nie mam nic przeciwko, jednak przyzwyczaiłam się żyć bez nich. Czcionka też jest dla mnie istotna. Nie może być ogromna- taka jak przy książkach dla dzieci- ale za mała to też nie. Średnia po prostu :)
    To tyle ode mnie. Może chociaż raz mi się uda, bo szczerze powiedziawszy już od dawna na tę książkę się przymierzam :)
    Pozdrawiam!
    Dagmara S.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cóż, ja co prawda nie jestem zainteresowana książką, ale trzymam kciuki za uczestników! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgłaszam się!
    mail: elzbieta89@gmail.com
    Odpowiedź:
    Książka przede wszystkim musi posiadać ciekawą fabułę, bo chyba nie ma nic gorszego, niż czytanie czegoś, co jest po prostu o niczym. Styl pisania nie może być ani nazbyt wzniosły, bo wtedy wydaje się być całkiem sztuczne, ani taki, jakby pisał go ktoś, kto nigdy nie uczęszczał na lekcje języka polskiego. Zbyt duża ilość bohaterów bardzo razi po oczach, ponieważ wtedy nie można wszystkich zapamiętać. Czcionka, nie wiem jak dla Ciebie, ale dla mnie jest to istotna sprawa, nienawidzę czytać czegoś, co jest napisane takim maczkiem, że muszę bardzo męczyć oczy. Lubię kiedy ilość dialogów oraz opisów jest zrównoważona, bo gdybym chciała czytać same dialogi to zabrałabym się za dramat. Wątki romansowe po prostu uwielbiam. Oczywiście nie chodzi tutaj o jakieś tandetne romansidło, ale o romans na tle całej historii, nienachalny, delikatny i naturalny. Zagadki i tajemnice to coś bez czego nie może się obejść książka w moim mniemaniu. Przy czytaniu należy wysilić mózg i właśnie to mi pomaga. Wolę narrację trzecioosobową, wtedy mogę poznać wszystkich bohaterów, a nie tylko przemyślenia głównej postaci.

    OdpowiedzUsuń
  7. Również się zgłaszam, a mój mail to rezyser666@interia.pl
    Dla mnie w książce najważniejsze jest trzymanie się przez autora zasady "nie oszukuj!", czyli jeśli autor wykorzystuje przedmioty istniejące realnie i wątki historyczne to niech wie o czym pisze, a nie udaje, że zna temat (tak samo jak reklamuje, że powieść to brzytwa, to niech będzie ostra, a nie urocza jak tęcza o poranku z jednorożcami w tle). Po drugie nienawidzę przepastnych na kilka kartek opisów przyrody, strojów, budynków i ludzi, ponieważ to niepotrzebnie rozciąga historie a nic nie wnosi do historii (dobry smak i wyłuskiwanie ważnych szczegółów są tu mile widziane). Po trzecie niepotrzebne są rozdmuchane wątki filozoficzno-moralizatorskie, gdyż to nie msza niedzielna ani lekcja etyki - ma być sensownie, mądrze i z umiarem. Po czwarte nienawidzę scen gwałtów na głównej bohaterce ani zdrad, gdyż powoduje to tylko niesmak i odrazę (co innego próba, a co innego czyn wcielony w życie). Po piąte musi być krew, może być mała rzeźnia, nie musi być gore (nie jestem sadysta, ale czytanie krwawych scen zawsze mnie rozczula). Po szóste nie lubię gdy autor nie potrafi rozstać się ze swoimi bohaterami i rozciąga ich przygody na 100 tomów i więcej bo liczy się dla niego tylko kasa. Po siódme nie lubię gdy autor próbuje popisywać się znajomością górnolotnych określeń, które dla kogoś, kto nie jest doktorem inżynierem fizyki kwantowej są czarna magią i zacierają sens powieści oraz jej przekaz. Po ósme, "typowa" miłość jest nudna i uwielbiam jak autor mnie zaskoczy czymś nietuzinkowym, nowych oraz bajecznym. Po dziewiąte lubię jak autor trzyma asa w rękawie do ostatniej strony - niech to będzie kwintesencja jego kunsztu, totalna bomba druzgocząca mózg. I po dziesiąte - niech bohaterowie zginą, ale nie śmiercią zbędną, głupią czy niepotrzebna, ale epicką, pompatyczną i chwalebną, aby ich historia wżarła się w zmysły i wszystkie nerwy ciała na całe moje zycie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój mail - shatterme@onet.pl
    1. Wręcz żyję i oddycham słowami, więc książka musi mieć duszę; musi mnie porwać, sprawić, że przez wiele godzin nie będę mogła się od niej oderwać, pragnąć poznać zamiary, dalsze wydarzenia, nowych bohaterów jakich mi podsunie autor. 2) Książka musi pozostać w mej pamięci na długo. Nocą muszę n i e spać by odpowiedzieć sobie na nurtujące mnie pytania, muszę zaspokoić swoje skołatane nerwy, przeklinać na autorkę za zabicie mojego ulubionego bohatera bądź po prostu tłamsić ból bądź nieokiełznaną radość po skończeniu książki. 3) Musi mnie zaskoczyć. Musi sprawić, że z otwartymi ustami i źrenicami niczym spodki będę kończyła kolejny rozdział. 4) Musi być niezwykła; opowiadać o świecie, którego moja wyobraźnia nie potrafi ogarnąć. 5) Musi stworzyć świat w, którym pragnęłabym żyć. 6) Musi mieć mocne zakończenie, nie jestem osobą, która uwielbia jak wszystko dobrze się kończy. Zakończenie musi sprawić, że całymi dniami będę chodziła z charakterystyczną pustką na duszy i sercu. Chcę po prostu by moje uczucia zostały zdeptane, czy proszę o tak wiele? ;) 7) Lubię gdy miłość między bohaterami pojawia się z czasem, nie po 2-3 spotkaniach, a bohaterowie krzyczę KOCHAM CIĘ! Nie, wolę gdy to dzieje się powoli. 8) Bardzo zależy mi na realności. W życiu nie zawsze wszystko dobrze się kończy i zaczyna. Nie wszystko jest tak kolorowe i piękne jak niektóre książki pokazują. 9) N i e n a w i d z ę gdy zwykła czynność taka jak sprawdzanie czegoś w komputerze jest przelana na 30 stron. Jak długo bowiem można męczyć jedną czynność? 10) Nie lubię tasiemców. Wolę trylogie, a nie 100000 części w, których i tak nic ciekawego się nie dzieje. Wolę trylogie, bądź jednoczęściowe książki. Takie bowiem najbardziej wżerają się w pamięć i zostawiają ślad, którego nic nigdy nie wymaże. Zmuszają nasze wyobraźnie do dokańczania wątków, a nie są ograniczone bowiem wszystkie możliwości zostały już przez autora wykorzystane.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgłaszam się.
    Email - vaariablee@gmail.com
    Jeżeli chodzi o to, jaka powinna być książka to myślę, że mam dość duże wymagania:
    1. Powinna być napisana w potocznym języku. Nienawidzę czytać jakiejś oficjalnej książki, na której powinnam skupić większą uwagę. Czytanie to powinna być przyjemność i odpoczynek,
    2 Nie lubię, gdy powieść zawiera milion pięćset bohaterów,
    3. Fajnie, kiedy fabuła jest bardzo rozwinięta,
    4. Lubię też, gdy historia książki jest bliska nastolatkom, ich problemom i przygodom,
    5. To, co najbardziej mnie irytuje to narracja 3-cio osobowa, po prostu tego nienawidzę,
    6. Ze względów technicznych powinna mieć też wystarczająco dużą czcionkę, bo nie ma nic gorzego niż wysilanie wzroku, aby cokolwiek przeczytać,
    7. Lubię, gdy książka jest z życia wzięta i każdy problem potrzebuje swojego rozwiązania,
    8. Oczekuję także, że będą momenty grozy, kiedy to z zapartym tchem będę czytać i nie oderwę się, póki nie skończę,
    9. Ilość dialogów nie powinna przeważać nad opisem uczuć i przeżyć,
    10.Lubię też, kiedy książka zawiera jakieś złote myśli, które mogę wpisać w moje życie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Brać udziału nie będę ale życzę innym powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Książkę mam, więc udziału w konkursie nie biorę, ale życzę powodzenia innym uczestnikom zabawy.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja podziękuję, ale wszystkim życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zgłaszam się. e-mail: domiba14@gmail.com odpowiedź: Moje wymagania spełni dużo powieść. Nie lubię książek, które są pisane w czasie teraźniejszym choć mam wyjątki. Najlepiej jak powieść zawiera jakieś fajny wątek fantasy lub wątek miłośny. Powieść może być praktycznie z każdego gatunku byle była ciekawa i niecodzienna. Nie lubię w książkach nudnych, przewidywalnych lub wiecznie grzecznych i ułożonych bohaterów. Powieść powinna być napisana prostym potocznym i zrozumiałym językiem. Lubię kiedy w książce występuje bohater z którym można się utożsamić. Coś czego nie mogę znieść to obszerne opisy wyglądu, miejsc czy uczyć. No, bo komu się chce czytać stronę opisu o jakimś nudnym miejscu. Fajnie kiedy w książce jest świat, który jest tak przedstawiony, że mam ochotę w nim zamieszkać. Lubię też kiedy wątek miłośny jest rozwijany stopniowo i bohaterowie nie zakochują się w sobie przy pierwszym spotkaniu tylko dopiero później uświadamiają sobie, że zaczynają coś czuć.

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej! ^^ Każda okazja do zdobycia nowej książki jest dobra, więc zaczynam.
    E-mail: brylantowajess@gmail.com
    Dla mnie interesująca książka powinna wciągnąć mnie od pierwszej strony tak, że nie mogłabym jeść, spać, myśleć o niczym innym niż tylko o niej. Wielkim plusem byłaby dla mnie tylko niezbędna ilość mowy potocznej, ponieważ jestem fanką wydumanych, głębokich dialogów. Oczywiście, realizm też jest tutaj bardzo ważny, ale jestem cholerną romantyczką i mogę na to przymknąć oko. Ważne są dla mnie również rozwinięte opisy. Dla mnie, zaciekłej fanki Elizy Orzeszkowej czy Tolkiena, długie, czasami aż nużące, ale pozwalające wszystko dokładnie sobie wyobrazić, opisy to podstawa! Lubię dawać się ponieść wyobraźni, ale kiedy autor nie dopisuje wielu rzeczy, zbyt wiele pozostawiając wyobraźni, ułatwia sobie pracę. Prawdziwą sztuką jest opisać wszystko, każdy najdrobniejszy szczegół tak, że czytelnik musi go ujrzeć identycznym takim jaki był w głowie autora. Nie chcę wyodrębniać tutaj żadnego konkretnego gatunku dlatego, że potrafię się zakochać i w romansidle, i w książce historycznej czy też w fantastyce czy horrorze. :) Ode mnie tyle.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. zgłaszam udział-justynawolny@interia.pl By powieść była interesująca musi być wciągająca. Powinna trzymać w napięciu od początku do końca a także stopniować napięcie,dawkować emocje i sprawiać,iż nie będę się mogła od niej oderwać.Najlepiej jeśli wciągnie mnie w swój świat i uczyni jednym z bohaterów.Kocham bowiem książki,które skłaniają do myślenia, mają wyrazistych bohaterów z którymi mogę się utożsamiać i pozostawiają po sobie niedosyt.

    OdpowiedzUsuń
  16. email: justyna238@spoko.pl

    obserwuję, polubiłam, ale baneru nie zamieszczam, bo się już nie opłaca ;)

    ODPOWIEDŹ:
    1. Tak jak chłopak powinna mieć „to coś”, być po prostu… interesująca.
    2. Musi posiadać ciekawą fabułę – nudnej książki nikt się nie tknie, nawet największy książkoholik.
    3. Bohaterowie – oryginalni, „fajni”, z ciekawym pomysłem na życie oraz trochę normalni, bo przecież nasz świat też jest niezwykły.
    4. Lubię krwawe, brutalne książki – wojny gangów i te sprawy, ale tak jak wszystko inne: BEZ PRZESADY!
    5. Dreszczyk strachu na plecach (zdecydowanie thrillery i horrory przypadną mi do gustu, jednak innymi powieściami też nie pogardzę – romans, paranormal, fantasy, obyczajowe, czyli czytam wszystko co mam pod ręką).
    6. Nierealna, ale z umiarem – ktoś kiedyś powiedział, że granica świata fantasy, to pierwsza i ostatnia strona dobrej książki, i ja się oczywiście z tym zgodzę, ale wszystko ma swoje granice. :D
    7. Pomysł na książkę jest najważniejszy – pisać każdy może, ale nie każdemu to wychodzi (nie musi być to jakaś niesamowita historia, ale patrz punkt 1).
    8. Czasami potrzebuję dojrzałej książki, która pobudza do myślenia, ale innym razem zwykłej, lekkiej i przyjemnej – filozofowanie jest ok., ale z umiarem - złote myśli, sentencje, aforyzmy... wprost uwielbiam gdy książka jest nimi naszpikowana (wtedy czytam z ołówkiem i specjalnym zeszytem do cytatów, które są ważne i zapadły mi w pamięć).
    9. Najważniejsze – książka powinna zostawić po sobie niedosyt (wtedy mam pewność, że to a r c y d z i e ł o i na pewno sięgnę po nie po raz kolejny w przyszłości).
    10. PAMIĘTAJ! Każda książka jest ciekawa, wartościowa, oryginalna etc. – jeśli ci się nie podoba, to widocznie trafiła do nieodpowiedniego czytelnika.

    OdpowiedzUsuń
  17. Zgłaszam się;)
    zielonaherbataaaa@wp.pl
    Idealna książka powinna zawierać:
    1.Elementy fantastyki,
    2.Faceta, dla którego mogłabym stracić głowę,
    3.Dreszczyk strachu i salwy śmiechu;)
    4.Normalną główną bohaterkę, która nie jest sierotką omdlewającą w ramionach faceta,
    5.Piękne cytaty, które mogłabym wpisać do pamiętnika,
    6.Piękną okładkę,
    7.Duuużo stron, aby nie kończyła się po paru chwilach,
    6.Wyjaśnienia, które są podane na dole strony a nie na końcu, gdzie ciągle bym musiała przewracać książkę.
    7.Beżowe kartki, albo coś w tym stylu. Nie lubię białych kartek, bo nawet jak nie dotykam to i tak ubrudzę.
    8.Momenty zaskoczenia. Ah jak lubię być zaskakiwana;)
    9.Wstążkę, abym mogła zaznaczyć gdzie czytam,
    10.Powinna mieć TO COŚ

    pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  19. Zgłaszam się! :)
    mail: oczarowana.ksiazkami@gmail.com
    odpowiedź:

    Książka, która z pewnością przypadałaby mi do gustu, musi być tak wciągająca, że nie będę mogła się z nią rozstać – nawet podczas snu (organizm niestety czasami nie rozumie „Jeszcze tylko jedna strona! Skończę rozdział i już idę spać! Po tym akapicie już na pewno…”, a potem człowiek budzi się rano z powieścią w ścierpniętej dłoni).

    W historii występowałyby istoty paranormalne (aż krew szybciej zaczyna w żyłach pulsować na myśl o wampirach, a dreszcz przeszywa, kiedy wyobrazimy sobie obserwującego nas z ukrycia ducha…).

    Posiadałaby dobrze poprowadzony wątek miłosny (która dziewczyna tego nie lubi? Zresztą jestem romantyczną duszą, więc bez niego się nie obędzie – ulubionych bohaterów ciężko zliczyć, może zacznijmy od pana Darcy’ego…).

    Dobrze, żeby była zabawna (i wtedy te bezcenne parsknięcia śmiechem na pół autobusu…).

    Musiałoby być w niej wiele różnorodnych emocji (uwielbiam ten niepokój, kiedy nagle za bohaterem skrzypnie podłoga, chociaż jest sam w domu, ale także radosne momenty, kiedy ulubionym bohaterom ostatecznie wszystko dobrze się układa).

    Dobrze, kiedy napisana byłaby przez autora z nieograniczoną wyobraźnią (każdy nowy świat, gatunek itd. itp. - to jest właśnie to, co Tygryski lubią najbardziej).

    Zawieszenie akcji w najlepszym momencie - uwielbiam być torturowana oczekiwaniem na kulminację („No dobra, jeszcze tylko doczytam, jak się ten wątek skończy…” i nagle okazuje się, że jestem 50 stron dalej, a napięcie cały czas rośnie).

    Wciągnęłaby mnie tak, że zapomniałabym, iż to nie ja jestem bohaterem/ką powieści (aż mnie ręka zabolała, kiedy Hermiona znokautowała Malfoya i jeszcze miałam ochotę poprawić!).

    Kiedy okazałaby się niezapomniana – nie ma nic lepszego niż książka, która zakorzenia się głęboko w nas (i nie nudzi się, nawet kiedy czytamy ją po raz enty).

    I najważniejsze – świetne zakończenia: nie ma nic gorszego, kiedy dobra książka jest zakończona na siłę i bez polotu, za to czasami to właśnie zakończenie podnosi w moich oczach ocenę powieści (och, i to zaskoczenie, kiedy ostatecznie się okazuje, że jednak nie jest winna ta osoba, którą się od dłuższego czasu podejrzewało).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest 10 zdań? Chyba nie czytasz ze zrozumieniem :D

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli napiszesz chociaż parę słów od siebie. Jeżeli masz ochotę zadać pytanie dotyczące postu rownież to zrób, staram się wtedy odpisywać na komentarze ;)