piątek, 27 września 2013

"Wyspa z mgły i kamienia"

"Wyspa z mgły i kamienia" - Magdalena Kawka
 
Źródło okładki: KLIK
Czasami przychodzi w życiu człowieka taki moment (ewentualnie kilka...) - nie wiadomo co ze sobą zrobić, pojawia się znudzenie. Niby wszystko jest w porządku, tak jak kiedyś. Ale to tylko pozory, bo pod przykrywką chowa się pragnienie zmiany, spróbowania czegoś nowego. Jak zachować się w takiej sytuacji?
 
Julia ma ponad pięćdziesiąt lat i postanawia całkiem odmienić swoje życie. Jakiś czas temu zostawił ją mężczyzna, a córki dorosły i żyją własnym życiem. Właśnie dlatego kobieta postanawia kupić dom w cichej, kreteńskiej wsi. Julia poznaje nowe osoby, staje się bogatsza o coraz to nowe doświadczenia. Jej historia przypomni czytelnikom jak bardzo życie lubi nas zaskakiwać...
 
Po pierwsze spodziewałam się czegoś innego. Po przeczytaniu opisu stwierdziłam (jak się okazało zbyt pochopnie), że dostanę słodką, uroczą historię. Piękny domek, urocze krajobrazy, lukrowana, "niespodziewanie" spotkana miłość, może jeszcze grupka rozgadanych przyjaciółek - tego się spodziewałam. I częściowo faktycznie moje przewidywania znalazły odzwierciedlenie w powieści, ale z naciskiem na słowo "częściowo". Bo oprócz tego były tajemnice, intrygujące zagadki z przeszłości, jakby niepasujące do całej układanki elementy.
 
Niestety, szczególnie nie polubiłam bohaterów. Chociaż Julii nie mam nic konkretnego do zarzucenia, była dobrze wykreowaną postacią. Przeszła metamorfozę, stała się silna i niezależna. Ok, to chyba niezły chwyt w obyczajówkach, bo czytelniczki (rzadziej czytelnicy) lubią poznawać książki o takich kobietach. Kobietach, które napełnią serce nadzieją, że każdemu może się w życiu przydarzyć coś równie ekscytującego jak głównej bohaterce. Ale mi Julia mimo wszystko do końca nie podpasowała, brakowało mi u niej więcej emocji. Pozostałe postacie również niczym mnie nie ujęły i nie zachwyciły.
 
Co do samej fabuły... Może i pomysł sam w sobie nie był taki zły, jakby nie patrzeć to jest powieść mało wymagająca, więc i wydarzenia w niej zawarte takowe były. Autorka wprowadziła do "Wyspy z mgły i kamienia" tajemnice z przeszłości, a główna bohaterka próbowała rozwiązać zagadkę. I tu muszę przyznać, że Julia, która miała ponad pięćdziesiąt lat, zachowywała się jak szukająca wrażeń nastolatka... Żyła przygodami i czasami można odnieść wrażenie, że nic innego jej nie interesowało. Ale chyba po części taka była idea tej książki, tu nie chodziło o głębokie rozmyślania, a o fakt, iż życie może nas zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie.
 
Nie jest to książka, która szczególnie zapadła mi w pamięć, ona po pewnym czasie prawdopodobnie zostanie przeze mnie w dużej mierze zapomniana. Ale jeśli ktoś szuka powieśći odpowiedniej na chwilę relaksu takiej, przy której nie trzeba wytężać umysłu, a wystarczy czytać, to "Wyspa..." będzie w porządku. Jednak tylko tyle, na tym się jej rola (prznajmniej w moim przypadku) skończyła. 
 
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu MG!

12 komentarzy:

  1. Po blogsferze krążą same pozytywne recenzje książki :) Ja sama zamierzam się na nią skusić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba ja się ostatnio jakaś wybredna zrobiłam... :D Ale jak masz ochotę to czytaj, bo być może Tobie bardziej przypadnie do gustu ;)

      Usuń
  2. Ech,a tak się pięknie zaczęło! Chociaż ten punkt z wyprowadzeniem na Kretę bezsensowny - jak się ma takiego doła, to się wyprowadza w Bieszczady (przy mniejszym zasobie gotówki), albo do Brazylii (przy większym). Ja bym w każdym razie tak zrobiła. I mam doła. Ale nie mam 50ciu lat i kasy na koncie. Trudno, jeszcze troszkę tu posiedzę i nie będę wiedziała, co ze sobą zrobić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym Krety nie wybrała szczerze mówiąc...
      A na doła czytanie pomoże, więc czytaj sobie coś ładnego :)

      Usuń
  3. Czytałam kilka jej recenzji, ale raczej nie gustuję w takiej tematyce. Czuję, ze ta książka okazałaby się dla mnie po prostu nudna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie było niby najgorzej, ale do naprawdę dobrej książki sporo tej pozycji brakuje, a jeśli nie jesteś nią zainteresowana, to chyba lepiej odpuścić ;)

      Usuń
  4. To chyba jednak nie dla mnie... Nie przepadam za obyczajówkami, chyba że będzie jakaś taka wow mega zachwycająca, a ta na taką nie wygląda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie nie ma sensu się zmuszać ;)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Pamiętam, że bardzo pozytywnie się o niej wypowiadałaś. Jak widać różnie to z tą książką bywa

      Usuń
  6. Nie czytałam i szczerze mówiąc jakoś mnie nie ciągnie do tej powieści. A skoro jeszcze piszesz, że nie spodobała ci się ta książka, to zdecydowanie ją sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórym się podoba, więc to rzecz gustu. Ale faktycznie wg mnie jest wiele innych książek, za które lepiej się zabrać ;)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli napiszesz chociaż parę słów od siebie. Jeżeli masz ochotę zadać pytanie dotyczące postu rownież to zrób, staram się wtedy odpisywać na komentarze ;)